Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fun. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 sierpnia 2011

just another night in nantes.

Znowu oparzyłam się żelazkiem. W palec. Wskazujący. I siedzę tak teraz z jakąś propolisową pianką na palcu. (Co zabawne ta pianka naprawdę działa, nie czuję bólu!) Moja prawa ręka zostanie najbardziej poparzoną ręką na świecie. Jedna z blizn chyba już nie zniknie. Ale nie o tym, nie o tym.

Wojak 9% to najgorsze piwo na świecie. Jest tak niedobre. Tak bardzo niedobre. Jak woda ze spirytusem. Zimne i szybko prawdopodobnie jakoś jeszcze ujdzie. Ale nie wiem i tak nie polecam. I nie na pusty żołądek. Nieeee! Nigdy więcej.

Remik. Bardzo fajna gra, bardzo. Swoją drogą to pograłabym jeszcze, bo stary dobry tysiąc czy inne makao (aaaah, słodkie czasy gimbazy, a nawet podstawówki) już mi się znudziły, a remik to taka nowość.

Upiekłam wczoraj znowu milion rogalików marchewkowych. I co? Nie zjadłam ani jednego. Do dzisiejszego poranka dotrwało kilka, które zniknęły nie wiadomo gdzie, nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak. W ogóle nie wiadomo.

O i chcę jechać kiedyś do Nantes. Jutro za to jadę do Radomia, też porządny trip.

piątek, 19 sierpnia 2011

zezłoszczone ptaki.

Gniewne ptaki to wbrew pozorom fajna gra. Do tej pory myślałam, że to taka hipsterska gierka na ajfon czy inny telefon z dotykowym ekranem (fuj!), a tu proszę -  wciągnęło mnie. No i rzucałam tymi ptakami, z tym, że w PCtowej wersji.

Z kolei z mojego wczorajszego sernika do dzisiejszego popołudnia nie zostało nic. Cała blaszka rozpłynęła się jakby w powietrzu. No i nie miałam wyboru, musiałam znowu coś upiec. To silniejsze ode mnie. Z tym, że tym razem było bezcukrowo (a nadmienię, że zdarza mi się to coraz częściej).


Tadaaaam!
Dobra, rzucę przepisem. Rogaliki są dosyć nietypowe, bo nie mają cukru, a rolę jajek pełni marchewka.

Składniki:

  • 60 dag mąki
  • 2 kostki masła (czyli 400g)
  • 3 marchewki (żeby było 300g)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • + powidła/dżem (do wyboru do koloru)



Przygotowanie jest proste:
Trzeba zetrzeć marchewki na drobnej tarce. Potem wymieszać je z mąką, masłem i proszkiem do pieczenia. Ugnieść ciasto i wrzucić je do lodówki na 20 - 30 minut. Po wyjęciu wycinać z ciasta trójkąty, nakładać dżem czy tam powidła i zwijać w rogaliki. Układamy na blaszce i pieczemy ok. 20 - 25 minut w 180 stopniach. Po wyjęciu można posypać cukrem pudrem (ja tego nie zrobiłam).

Mnie wyszło 68 rogali. Zjadłam póki co jedynie pół, bo oczywiście jest zbyt późno, żeby się nimi objadać, ale szczęśliwie cały dom je sobie chwali. Sąsiadka, która nawinęła się gdzieś w trakcie nawet wzięła ode mnie przepis.

Zastanawiam się, czy zamiast moich wynurzeń na luźne tematy nie powinnam prowadzić bloga kulinarnego. Piszę drugi raz i znowu o jedzeniu!